21.02.2017

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Czarny marsz a dyskryminacja

W piątek, 10 lutego pierwsza z 10-ciu nauczycielek, które brały udział w tzw. czarnym marszu, została uniewinniona od zarzutu dyscyplinarnego. Pisały o tym prawie wszystkie gazety i serwisy internetowe: tvn24, wirtualna polska, wprost, polityka, jak i wiele innych. Temat wzbudził wiele wątpliwości i pewno, gdyby nie media społecznościowe, skończyłaby się zupełnie inaczej.

Przypomnę, że dziesiątka nauczycielek ze szkoły specjalnej w Zabrzu poparła Czarny Protest i założyły do szkoły czarne stroje. Zrobiły sobie wspólne zdjęcie, które pojawiło się w mediach społecznościowych (na facebooku). Okazało się jednak, że „podpadły” tym swojemu koledze z pokoju nauczycielskiego, który zawiadomił Kuratorium Oświaty, a te wojewodę żądając wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Postawiony zarzut dotyczył „publicznego manifestowania swoich poglądów związanych z poparciem dla zorganizowanego w tym dniu na terenie całego kraju protestu dotyczącego zmian przepisów w zakresie prawa do aborcji”.

Rzecznik dyscyplinarny uznał nauczycielki za winne i sprawa trafiła pod obrady Komisji dyscyplinarnej – o postępowaniu przed Komisjami napiszę wkrótce w całym cyklu temu poświęconym. Rzecznik dyscyplinarny wnioskował za udzieleniem nauczycielkom kary nagany z ostrzeżeniem (to najłagodniejsza z kar).

W postępowaniu dyscyplinarnym nauczyciel może zostać skazany, w trybie art. 75 i nast. Karty Nauczyciela, od nagany, przez zwolnienie z pracy i zakaz pracy w zawodzie nauczyciela, po wydalenie z zawodu nauczyciela.

Tymczasem nauczycielki nie manifestowały swoich poglądów, nie opowiadały się za bądź przeciwko aborcji. Ubrały jedynie czarne stroje. Przed komisją dyscyplinarną natomiast można odpowiadać za uchybienie godności zawodu nauczyciela lub obowiązkom, o którym mowa w art. 6 Karty Nauczyciela. Za uchybienia przeciwko porządkowi pracy, w rozumieniu art. 108 Kodeksu pracy, wymierza się nauczycielom kary porządkowe zgodnie z Kodeksem pracy.

Trudno przyjąć, aby pracownice uchybiły godności zawodu nauczyciela lub obowiązkom, o których mowa w art. 6 KN. Prawo do wyrażania swoich poglądów, a nie tylko do ich posiadania, jest prawem konstytucyjnym każdego obywatela i jako takie podlega ochronie.

Zgodnie z art. 18 [3a-3d] naruszenie prawa do wyrażania swoich poglądów i poniesienie z tego tytułu konsekwencji jest dyskryminacją ze względu na przekonania (w tym polityczne). Pracownik, wobec którego pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów.

W międzyczasie już druga z nauczycielek została uniewinniona od zarzutów przez Komisję dyscyplinarną.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: