13.07.2014

20 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Mobbing w pracy nauczyciela

W niedzielny wieczór opowiem Tobie o tym, czym zajmuje się od 10 lat, a więc o mobbingu w pracy. Jak pisałam w części „o mnie” od 10 lat prowadzę Stowarzyszenie Antymobbingowe i piszę doktorat o tej tematyce. Materia ciężka, acz jak fajna.

O mobbingu wiele się pisze, wiele mówi, najczęściej, że nie da się wygrać sprawy o mobbing. Tymczasem?

Mobbingiem są działania lub zachowania (a więc i zaniechanie) dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

Działania mobbera (bez względu na to, kto mobbing stosuje zawsze odpowiada pracodawca) są procesem – długotrwałym i systematycznym. Przy czym ocena długotrwałości zależna jest od indywidualnego przypadku. Systematycznie oznacza natomiast z dużą powtarzalnością. Heinz Leymann przyjmował, że muszą wystąpić nie rzadziej niż raz w tygodniu. Acz nie do końca się z tym zgadzam.

Nadto działania mobbera muszą polegać na nękaniu lub zastraszaniu pracownika. To alternatywne sytuacje. Częściej dochodzi do nękania, jak nazywam „wbijania szpileczek”, ciągłego czepiania się, zwracania uwagi. Zastraszaniem natomiast może być samo często powtarzane zdanie „na Twoje miejsce czeka dziesięciu”, „mam coś na Ciebie, uważaj, są na Ciebie skargi”, „pilnuj się, jeszcze raz i lecisz”. Takie twierdzenia wywołują u nas obawę ich spełnienia.

Działania lub zachowania mobbera muszą wywołać u osoby doświadczającej poczucie zaniżonej oceny przydatności zawodowej. To jedyna sytuacja w mobbingu, gdzie badamy subiektywne odczucia osoby doświadczającej. To miejsce na emocje, na to, by osoba pokrzywdzona mogła stwierdzić, że czuła się jak „śmieć, jak przedmiot”, nie chciała chodzić do pracy, czy bała się, że w każdej pracy będzie tak samo.

Sytuacje mobbingowe podejmowane są także po to, by poniżyć lub ośmieszyć pracownika. Spotykam się z tym, że osoba mobbingowana publicznie jest ośmieszona, skrytykowana, czy zganiona jak małe dziecko. Dochodzi do dehumanizacji i depersonifikacji. Na przykład użycie słów powszechnie uznanych za obraźliwe staje się na porządku dziennym.

Kolejno, jak mobbing trwa dochodzi do izolowania pracownika a z czasem do jego wyeliminowania z zespołu. Już samo pójście pracownika mobbingowanego na zwolnienie lekarskie jest formą wyeliminowania. Przecież z czasem i tak zostanie zwolniony.

Często dziwi mnie kwestia izolacji. Słyszę bowiem, że pozostali pracownicy otrzymują zakaz rozmawiania z pracownikiem doświadczającym mobbingu. Padają sugestie „nie kontaktuj się z nią/nim, a będziesz miał/a lepiej”. A przecież wszyscy chcą pracować, mają kredyty, mają zobowiązania.

Stąd już prosta droga do utraty własnej godności i szacunku dla drugiego człowieka. A godność to nasze największe prawo. Powinniśmy piętnować mobbing. Bowiem, jak powiedział Papież Franciszek: „Największym problemem XXI wieku nie jest głód, a brak poszanowania godności ludzkiej”.

Do tematyki mobbingu na pewno powrócimy 🙂

{ 20 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Grzegorz Lipiec 14, 2014 o 12:54

Faktycznie – z poszanowaniem drugiego człowieka mamy problem a w związku z tym i z mobbingiem w najróżniejszych odsłonach. Znaczna część osób która doświadczyła tego na własnej osobie nie wie, że może podjąć próbę walki, lub nie chce tego zrobić z lęku, że sytuacja się pogorszy.

Odpowiedz

Halina Wrzesień 29, 2014 o 10:01

Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest ofiarą mobbingu. Wiem może brzmi to nieprawdopodobnie, ale tak jest, po prostu niektórym wydaje się, że tak musi być, że pracodawca ma prawo do takiego zachowania, a to zdecydowanie nie jest na miejscu. Musimy uświadomić sobie czym jest mobbing i mówić o tym głośno. Takie zachowanie podlega karom, więc tym bardziej należy się tym zająć.

Odpowiedz

Wrocławianka Kwiecień 12, 2015 o 17:45

Ciekawy artykuł i temat dość popularny. Wiele osób jest ofiarą mobbingu w pracy, ale nawet nie uświadamia sobie, że może za to pozwać swojego pracodawcę, albo po prostu obawia się konsekwencji…

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Kwiecień 20, 2015 o 17:49

Z mobbingiem jednak można sobie poradzić i trzeba walczyć. Z pomocą specjalistów jest zawsze łatwiej. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz 🙂

Odpowiedz

Krystyna Wrzesień 16, 2015 o 19:10

Pani Karolino- ciekawy artykuł. Tak, zjawisko mobbingu w pracy jest już powszechne. Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest łatwo go udowodnić. Co z tego, że pracownicy PIP przyjadą, przeprowadzą ankiety, które wykażą mobbing w pracy, jeśli nic się nie zmienia. Osoba mobbingująca nadal pozostaje na stanowisku i nadal stosuje mobbing. Na dodatek, jeśli jest dobrym manipulatorem to potrafi wmówić osobie mobbingowanej, że problem leży po jej stronie bo: jest niekompetentna, leniwa, nie umie nic itd,itp. I nawet jeśli człowiek stara się i naprawdę jest dobrym pracownikiem, to po jakimś czasie zaczyna sobie zdawać, że to nic nie znaczy. I nic nie zmieni. Bo jak się z jednego wywiąże zadania to zaraz dostaje kolejne. A najlepiej kilka od razu. Rynek pracy ograniczony, żeby ją ewentualnie zmienić nie ma szans. Zrezygnować z pracy? Niemożliwe. Koło zamknięte.

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Październik 2, 2015 o 14:10

Dziękuję za rzetelny komentarz. Co robić w takiej sytuacji – działać. Nie opierać się na opinii PIP, bo to nic nie da. Rozwiązaniem jest sąd i wymuszenie na pracodawcy podjęcie działań prewencyjnych dotyczących osoby mobbera. Nie może być tak, że cierpi osoba pokrzywdzona mobbingiem. Pozdrawiam.

Odpowiedz

no name Grudzień 7, 2015 o 22:00

Ja żyję tak jak Pani napisała już 9 lat, przez pierwsze 5 lat nikt sie do mnie nie odezwał słowem, leczę się na nerwicę i depresję.Jak długo jeszcze tak wytrzymam , pewnie niedługo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Grudzień 8, 2015 o 15:55

Szanowna Pani, proszę skonsultować się z psychologiem i ewentualnie z prawnikiem w swoim mieście, by sprawdzić, czy nie jest Pani ofiarą mobbingu. Jeśli tak, to może warto założyć sprawę w Sądzie Pracy?! Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Grudzień 15, 2015 o 10:23

Przy doznawaniu mobbingu ważne jest działanie. Zachęcam do skorzystania z pomocy.

Odpowiedz

ja Kwiecień 11, 2016 o 20:31

Jestem ofiarą mobbingu ,udało mi się zahamować przemoc psychiczną, psuto mi reputacje, mobler stosuje teraz przemoc ekonomiczną

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Kwiecień 11, 2016 o 23:16

Szanowna Pani, jeśli jest Pani osobą pokrzywdzoną mobbingiem to zapraszam do kontaktu indywidualnego. Może uda się Pani pomóc. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Magne Czerwiec 25, 2016 o 08:41

Mobbingowania doświadczam od czasu kiedy startowałam na stanowisko dyrektora. Sytuacja w szkole jest dla mnie okropna. Jestem u kresu wytrzymałości. Niestety nie mam żadnych nadziei na poprawę swej sytuacji w szkole bo nie zmuszę kogokolwiek aby informowali mnie o podejmowanych działaniach w szkole, nagłych zmianach terminów narad, o zaproszeniu mnie na uroczystość klasowa, o której wszyscy są informowani . Nawet w rozmowie z dyrektor sam na sam powiedziałam ze nie życzę sobie aby mnie tak traktowała na radzie pedagogicznej nie przyniosła zmian , kolejna rozmowa to słowa ze zadaje się z ludźmi którzy na mnie
,, zle wpływaja”, zniszczyła mnie w oczach innych rodziców zabierając mi klasę 1 / będzie mieć w tej klasie 8 godzin/ ja po 23 latach mam dojeżdżać 5 km i pracować z dziećmi 3 letnimi w jednej placówce oraz 4 letnimi w mojej miejscowości. Ponieważ mam dwoje uczących się dzieci dorabiam sobie w wakacje sprzedając jagody oraz owoce z przydomowego sadu. Usłyszałam czy się nie wstydzę sprzedawać bo to źle wpływa na wizerunek nauczyciela, czy aż tak mało zarabiam, że nawet wójt wie że je sprzedaję i że mam się określić czy jestem rolnikiem czy nauczycielem. A wczoraj że może mnie zwolnić , ma nawet odnotowane moje nieobecności. Na moment przystopowało kiedy jej odpowiedziałam, ze ja mam odnotowane wszystkie jej znęcania się psychiczne nad moją osobą. Było dobrze 1 dzień, kolejnego to samo. I te historie z rodzicami kiedy podejmują fajną inicjatywę gromadzenia pomocy dla dzieci i angażują się a potem mówią że musieli usunąć wpis z fb bo stać szkołę na nowe zabawki i pomoce. W klasie było zupełnie pusto – gdy poszli upomnieć się o to co im obiecała( wymalowana sala, nowe meble, pomoce) nie dostali niczego – ja burę że powinnam przyjść we wrześniu z informacją że potrzebuję pomocy. Dziwne, że nie widzi różnicy pomiędzy klasami 1. Prosziłam koleżankę o rzeczy którymi się dzieci nie bawią- usłyszałam ,,nie” – przyniosłam więc do szkoły klocki swojego syna. ,, Nie umiesz współpracować z innymi”, ,,jesteś indywidualistką”, ,,nie umiesz się z nikim dogadać”, ,,co ty robisz dla dzieci?”. To ostatnie pytanie zabolało dotkliwie- co robię? Dzieciom organizuję w wakacje półkolonie -hmmm jedne już są mi odebrane w mojej miejscowości więc robię je w sąsiednich, zainicjowałam akcję charytatywną w której i ona jako n-l poniekąd uczestniczyła, dla dzieci pozyskiwałam darmowe podręczniki kiedy Gops nie pomagał, prosiłam o darmowe zupy dla dzieci, robiłam zbiórkę odzieży dla biednych rodzin, a po interwencji kuratora który odbierał rodzinie dzieci intuicyjnie wróciłam do matki która targała się na swoje życie. O wszystkim zapewne wie bo była nauczycielem w tej placówce, w której teraz jest dyrektorem. Tak mi tu źle, marzę by tu nie pracować nigdy i wyjechać z Polski.

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Czerwiec 27, 2016 o 22:53

Droga Pani, to nie Pani ma uciekać, a powinni Ci, co dopuszczają się takiego traktowania Pani. Nie dam rady rozwiązać Pani problemu w komentarzach, jednak może udałoby się coś zrobić w kontakcie indywidualnym. Proszę wszystko dokładnie zapisywać, co się dzieje – z datą, opisem wydarzenia i emocji, jakie wówczas Pani towarzyszyły. To ważne, a pamięć bywa bardzo ulotna. Proszę być bardziej asertywna i szukać sojuszników – mówić o tym, czego Pani doświadcza, gdyż najczęściej mobbing bazuje na milczeniu, co wpływa negatywnie na wszystkie relacje. Proszę również pamiętać o swoim zdrowiu i gromadzić dokumentację medyczną. Problemem w prowadzeniu spraw o mobbing nie jest trudność w ich wygraniu, ale w udowodnieniu. Jednak jest to efekt tego, że w cierpieniu wywołanym działaniami i zachowaniami mobbingowymi zapominamy o dokumentowaniu faktów. Pozdrawiam i zapraszam do kontaktu.

Odpowiedz

wiesława Marzec 1, 2017 o 19:52

Dzień dobry, potrzebuję pomocy prawnej – jestem dyrektorem nowego przedszkola od 8 miesięcy i jestem szykanowana przez vce burmistrza. To chyba jest mobbing. Potzrzebuje prawnika lub doradcy z prawdziwego znaczenie, który będzie miał dla mnie czas choćby na poradę telefoniczną czy mailową.

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Marzec 1, 2017 o 21:04

Dzień dobry, proszę o kontakt mailowy na kancelariabatna@wp.pl lub zadzwonić na tel. stacjonarny i przekazać Pani sekretarce, że chce się Pani ze mną umówić na rozmowę telefoniczną – wskaże odpowiedni termin. Pozdrawiam i do usłyszenia 🙂

Odpowiedz

Zmobbingowana Kwiecień 11, 2017 o 06:46

Dzień dobry. Jestem od roku dyr nowego przedszkola i właśnie złożyłam rezygnację z tej funkcji. Nie mam już siły walczyć z vce burmistrzem. Mobbuje mnie od samego poczatku, bo nie ja miałam wygrać konkurs. Złozyłam na niego skargę, bez rezultatu. Zaczęłam chodzić na terapię, ale okazało sie, ze w wielkim mieście trafiłam na konkubinę burmistrza dzielnicy. Kiedy wyciągnęła ze mnie wszystkie informacje zostawiła mnie przyznając że bardzo blisko zna vce burmistrza i nie może mnie prowadzic, i choc powinna znaleźć zastępstwo nie zrobiła tego. Konsekwencją tego była reakcja burmistrza niekorzystna dla mnie. Prawnicy mówią, że vce burmistrz nie jest moim pracodawcą i dlatego nie mogę dochodzić swoich praw, ale ja w rezygnacji ze stanowiska jako powód podałam monbing. Potrzebuję pomocy prawnej – czasu i chęci zajęcia się tą sprawą w tym także złożeniem skargi na psychoterapeutkę oraz jeszcze jedną z tym związaną. Czy mogę odezwać się w kontakcie prywatnym?

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Kwiecień 12, 2017 o 23:16

Szanowna Pani, oczywiście zapraszam do kontaktu prywatnego. Służę pomocą. Pozdrawiam. Karolina Sikorska-Bednarczyk

Odpowiedz

Lena Wrzesień 14, 2017 o 15:33

a co jeśłi to dyrektor jest mobbingowany przez pracownika? od dłuższego czasu podburza pracowników, rodziców ściąga kontrole a kadra jest ślepa bo nie chce być w to zamieszana i udaje ze nie widzi jak dyrektor jest poniżany….już nie wspomnę o komentowaniu i krytykowaniu jego decyzji

Odpowiedz

Karolina Sikorska-Bednarczyk Październik 19, 2017 o 13:22

Szanowna Pani, taka sytuacja jest bardziej złożona, bowiem to pracodawca odpowiada za mobbingowanie pracownika. Dyrektor również jest pracownikiem i w momencie, kiedy dochodzi do takiej sytuacji może odpowiadać za nieudolne zarządzanie. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Irena Grudzień 4, 2017 o 22:54

Pracuję „z kredą” już ponad 30 lat, w jednej i tej samej placówce, uczę matematyki, wielu nauczyłam wzorów, logicznego myślenia, … tez kilkoro nie zrobiło zbyt wielkich postępów, ot życie. Moja Pani Dyrektor jest świetna, ale do pracy z „przedmiotami”, nie z ludźmi, najważniejsze dla niej, by były krzesła poustawiane według tylko jej znanego kodu, wśród nauczycieli tylko ja mam odwagę powiedzieć, że praca w szkole, to nie tylko wyposażenie, a przede wszystkim praca z człowiekiem, że nie wszystkie jej decyzje są korzystne dla nas. Dla gminy Dyrektorka jest bezproblemowa, wszystkie dokumenty mamy na czas, w równych teczkach, podkreślone tematy, pieczątki, tabelki itp. W naszej szkole mamy dokumenty o których dopiero „przebąkuje” się w MEN, tak na wszelki wypadek. Niestety, od wielu lat współpraca z nauczycielami to raczej „tragedia”, słodkie słówka „koleżanko było świetnie, ale następnym razem proszę zwrócić uwagę i … lista długa, – wniosek nie znasz się na tym co robisz. Nie będę kryła, że „przez długi język” niechęć jej skrupia się bardzo często na mnie.Oczywiście nie raz, nie dwa rozmawiałam na ten temat z nią, otrzymywałam odpowiedź, że jak sobie nie radzę, mam prawo odejść, rozmawiałam z burmistrzem, właściwie bez echa. Jestem osobą nie do końca sprawną, mam kłopoty z szybkim chodzeniem, zwłaszcza po terenie nierównym i … mimo moich wniosków, dołączanych dokumentów, bym nie miała dyżurów na dużej przerwie, bo trzeba schodzić po schodach i wychodzić na boisko, a ja nie zdążam za uczniami, zamiast tego dyżuru mogę mieć inne na piętrze, to rok w rok te dyżury mam przydzielane, bo to sprawiedliwe i wynika z karty nauczyciela, jestem wysyłana jako opiekun na biegi przełajowe, właściwie to jest decyzja przeciwko dzieciom, bo ja nie jestem w stanie sprawować należytej opieki nad nimi, no ale … Przez wiele lat uczyłam zajęć komputerowych, ale młodsza koleżanka ma do tego zapał, do tego w przydziale godzin „mam co robić”, więc w tym roku nie uczę już, no więc, laptop w sali komputerowej na którym najczęściej pracowałam, który stał na biurku nauczyciela został „schowany” do szafy, bo sprzętu wystarczy dla uczniów, a klucz od sali komputerowej nie wisi w pokoju nauczycielskim, jak wszystkie inne ( od klas, zapleczy), tylko jest w sekretariacie, trzeba iść poprosić Panią Dyrektor, by móc wejść na zajęcia do sali, gdy na radzie poruszyłam ten temat, że to dla nauczycieli niewygodne, niepotrzebnie zajmuje nam czas, nawet upokarzające, bym musiała prosić się o dostęp do „narzędzia”pracy, reszta grona patrzyła w podłogę, a ja otrzymałam odpowiedź, że wszystkim to odpowiada, więc … Od tego czasu nie korzystam z sali komputerowej, by nie zakłócać porządku w niej, młoda koleżanka nie odezwie się, bo się boi. Dzisiaj dowiedziałam się, że zniszczyłam tablicę, bo zbyt mocno przesuwam ekierki i inne przyrządy po nie, zniszczona jest też wykładzina, bo ciągle pod tablicą, zwłaszcza po moich lekcjach, leży dużo pokruszonej kredy, prawda, rysuję na tablicy cyrklem, korzystam z przyrządów, dużo piszemy kredą, która się kruszy, nie stoję ze zmiotką inie sprzątam,no ale to szkoła, a nie pałac, na zakończenie rozmowy dostałam ksero faktury, na której zakreślona jest cena tej tablicy, nie wiem, czy mam kupić nową, wpłacić na WOŚP, może to żart. Moja koleżanka, katechetka, z nerwicą odeszła z pracy z dnia na dzień, bo … siostra przełożona miała już dość łez Siostry Elżbiety, nie wiem, czy też mam odejść, dokąd, w moim wieku potrafię już tylko tłumaczyć zawiłości matematyki i fizyki, mam dylemat, nie mam już siły walczyć o chociażby minimalne wsparcie zawodowe i „zrozumionko”, że nasza praca to wspólnota celów, powinniśmy wspierać się, nie mogę już każdego dnia zaczynać tabletką tranxeny, wspomagać się w szkole nerwosolem, by wytrzymać tę ciągłą inwigilację, podsłuch pod drzwiami, zaglądanie do szafek, szuflad, „witanie” nas na wejściu do szkoły, znacząco patrząc na zegarek, po dzwonku pilnowanie, czy przypadkiem nie wyszłam z pokoju 30 sekund później, może nie daj Boże piłabym herbatę, bo nie miała kiedy, miałam dyżur. I tak dalej, i tak dalej, przez tyle lat to powieść mogłabym napisać, pożaliłam się, czekam na kolejną rewelację, może poszuka moje literówki we wpisach w dzienniku elektronicznym i dostanę wykaz z prośbą o natychmiastową korektę, może nie wypełniłam tabelki w terminie, badanie lekarskie mam nieodpowiednie, pojadę „znowu” do Przychodni Medycyny Pracy do Poznania, bo „kulawy” matematyki uczyć nie może. Dziękuję za przeczytanie. Trochę lżej. Irena z Wielkopolski

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez KANCELARIA ADWOKATA I RADCY PRAWNEGO Rafała Bednarczyka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest KANCELARIA ADWOKATA I RADCY PRAWNEGO Rafała Bednarczyka z siedzibą w Gdańsku.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelariabatna@wp.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: