30.08.2021

1 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Niekorzystna zmiana stanowiska

Mamy kolejny sukces i kolejnego zadowolonego nauczyciela, który z uśmiechem rozpoczyna nowy rok szkolny. Lubię takie dni 🙂

Stan faktyczny

Pani Iza w maju b.r. podpisała niekorzystną dla siebie zmianę stanowiska pracy. Dotychczas była nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej, a od września miała przejść do pracy w świetlicy. Podpisując zmianę stanowiska usłyszała od p. dyrektor, że nie ma dla niej stanowiska. Usłyszała o zmianach organizacyjnych, jak i o tym, że rzekomo są skargi na nią jako na nauczyciela. Z drżącym głosem i ruchem ręki podpisała wyrażenie zgody.

Jednakże coś nie dawało jej spokoju. Na odwrocie informacji od dyrekcji szkoły napisała, że zgadza się na tą zmianę. Jednakże nie była do niej przekonana. Pani Iza obawiała się, że nie prawdą są zapowiadane zmiany organizacyjne.

Kontakt z nami

Pani Iza skontaktowała się z nami w czerwcu. Po wstępnej analizie sprawy uznaliśmy, że doszło do złamania przepisów prawa. Naruszeniu uległ art. 18 KN, który stanowi o konieczności wyrażenia zgody na zmianę stanowiska.

Nauczyciel zatrudniony na podstawie mianowania może być przeniesiony na własną prośbę lub z urzędu za jego zgodą na inne stanowisko w tej samej lub innej szkole, w tej samej lub innej miejscowości, na takie same lub inne stanowisko.

Przy każdej zmianie stanowiska, czyli zmianie z nauczyciela przedmiotu na nauczyciela świetlicy, czy z nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej na nauczyciela edukacji przedszkolnej niezbędna jest zgoda nauczyciela. Co więcej, zgoda ta powinna być wyrażona świadomie. I najlepiej na okres jednego roku szkolnego.

Zgoda Pani Izy taka nie była.

Oświadczenie woli

Każdy podpis, który składamy wyraża naszą wolę. Nazywany jest więc oświadczeniem woli. Z oświadczeniem woli mamy do czynienia w sytuacji, gdy dana osoba komunikuje swoją wolę z zamiarem wywołania określonych skutków prawnych, czyli następstw przewidzianych przepisami prawa.

Oświadczenie woli jest ukierunkowane na wywołanie określonych konsekwencji przewidzianych przepisami prawa. Skutkami takimi są powstanie, zmiana lub ustanie stosunku prawnego. Są to na przykład nawiązanie stosunku pracy, zmiana jej warunków czy rozwiązanie umowy.

Z taką sytuacją mieliśmy tutaj do czynienia. Pani Iza podpisując zgodę na przejście do świetlicy złożyła swoje oświadczenie woli. 

Jak wskazałam powyżej, oświadczenie woli musi być wyrażone świadomie i w sposób swobodny. Nikt nie powinien naciskać na złożenie takiego podpisu. Tutaj było inaczej.

Pani Iza czuła się zagrożona, czuła, że nie podpisuje zgody dobrowolnie.

Wada oświadczenia woli

Dlatego też uznaliśmy, że jej oświadczenie woli zawiera wady. Dzieje się tak wówczas, gdy oświadczenie woli zawarte jest bez świadomości lub swobody. Inne wady to pozorność, podstęp, groźba czy też błąd. W sprawie Pani Izy problemem był brak swobody przy podejmowaniu decyzji przez p. Izę. 

Pani Iza poprosiła nas o interwencję. Sama, przy naszym udziale, napisała pismo o uchylenie się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli.

My natomiast skierowaliśmy pismo z odpowiednimi argumentami i wskazaliśmy na skutki prawne naruszenia prawa. Ponadto poinformowaliśmy co się dzieje wówczas, kiedy p. Iza uchyliła się od skutków złożonego przez siebie podpisu.

Sukces

Czekaliśmy całe wakacje na reakcję pani Dyrektor. Dopiero dzisiaj dowiedzieliśmy się, że pismo wywołało odpowiedni skutek. Pani Iza otrzymała stanowisko nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej.

Kochany Nauczycielu! wiem, że czasami jest ciężko podjąć decyzję. Wiem, że za moją pomoc trzeba zapłacić. Ale czy nie warto?

 

 

12.08.2021

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Wynagrodzenie w stanie nieczynnym

Wiem, że są wakacje 🙂 mam nadzieję, że wypoczywasz? 🙂

Dzisiaj jednak otrzymałam pytanie dotyczące stanu nieczynnego. W końcu od początku września możesz przebywać właśnie w stanie nieczynnym. Dlatego od razu odpowiadam 🙂

Jestem nauczycielem kontraktowym w oddziale przedszkolnym. Ze względu na likwidację oddziału przedszkolnego otrzymałam w m-cu maju 2021 r wypowiedzenie trzymiesięczne umowy o pracę. Wystąpiłam do dyrekcji o przejście w stan nauczyciela nieczynnego. W związku z tym od września 2021 roku będę nauczycielem w stanie nieczynnym. Obecnie otrzymałam propozycję pracy  jako pomoc w przedszkolu dla dzieci niepełnosprawnych. Czy jeżeli podejmę pracę stracę status nauczyciela nieczynnego ?

Wynagrodzenie w stanie nieczynnym

Po pierwsze nie ma czegoś takiego, jak status nauczyciela nieczynnego. Rzecz może się rozbijać jedynie o otrzymywanie podwójnego wynagrodzenia. Stanie się tak wówczas, gdy nauczyciel przebywający w stanie nieczynnym podejmie zatrudnienie w innej placówce. Rozważmy więc tą kwestię.

Po pierwsze, mam nadzieję, że dyrektor przedszkola wyraził/a zgodę na przejście nauczyciela w stan nieczynny. Z reguły jest to czynność automatyczna. Nie spotkałam się nigdy z odmową przejścia w stan nieczynny, chyba że do końca sierpnia znajdzie się szansa na zatrudnienie.

Stan nieczynny wg KN

Jeśli tak, to zgodnie z art. 20 ust. 6 i kolejnymi nauczyciel przeniesiony w stan nieczynny zachowuje prawo do comiesięcznego wynagrodzenia zasadniczego oraz prawo do innych świadczeń pracowniczych, do czasu wygaśnięcia stosunku pracy, czyli do dnia 28 lutego kolejnego roku.

Dyrektor szkoły ma obowiązek przywrócenia do pracy w pierwszej kolejności nauczyciela pozostającego w stanie nieczynnym w razie powstania możliwości podjęcia przez nauczyciela pracy w pełnym wymiarze zajęć (…).

W wypadkach podyktowanych koniecznością realizacji programu nauczania w tej samej lub w innej szkole nauczyciel pozostający w stanie nieczynnym może, na swój wniosek lub na wniosek dyrektora szkoły, podjąć pracę zgodnie z wymaganymi kwalifikacjami w niepełnym lub w pełnym wymiarze zajęć, jednak na okres nie dłuższy niż okres stanu nieczynnego. Z tytułu wykonywania pracy nauczycielowi przysługuje odpowiednie do wymiaru zajęć wynagrodzenie, niezależnie od pobieranego wynagrodzenia z tytułu pozostawania w stanie nieczynnym.

Warunki otrzymania podwójnego wynagrodzenia

Odpowiadając na powyższe pytanie nauczyciel może otrzymywać dwa wynagrodzenia, jednakże pod pewnymi warunkami:

  1. złożył wniosek o przejście w stan nieczynny i uzyskał zgodę dyrektora,
  2. zaistniała potrzeba zatrudniania nauczyciela w tej samej lub innej szkole/przedszkolu, na podstawie umowy o pracę na czas określony bądź nieokreślony,
  3. zawarła Pani umowę o pracę na czas trwania stanu nieczynnego, czyli do 28.02. – czyli umowę na czas określony,
  4. podjęła Pani zatrudnienie w nowym miejscu i stawiła się do pracy w dniu 1.09.

Odnośnie pkt 3 to należy na to uważać. W sytuacji, kiedy nauczyciel chce otrzymywać podwójne wynagrodzenie konieczne jest zawarcie umowy terminowej. Dopiero od 1.03 można zawrzeć kolejną umowę. Może być ona zawarta na czas określony do końca sierpnia bądź na czas nieokreślony. Nie można podpisać umowy od razu na czas nieokreślony, czy zostać zatrudnioną przez mianowanie. Konsekwencją zawarcia inaczej stosunku pracy może być konieczność zwrotu wynagrodzenia.

A teraz wracam do pisania różnych innych rzeczy, w tym pozwów, wniosków itp. Acha, jutro jadę na urlop 🙂

 

13.06.2021

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Dodatki za warunki pracy jednak należne

Dzisiaj się chwalę 🙂 a co! 🙂

Wygraliśmy sprawę (jedną z wielu 🙂 ) o wynagrodzenie za pracę powiększone o dodatek za pracę w warunkach trudnych i/lub uciążliwych. 

Zapewne pamiętasz, że w okresie pracy zdalnej w szkołach pojawił się problem, czy nauczycielom należne jest wynagrodzenie za warunki pracy.

Pisałam o tym tutaj i tutaj. Przede wszystkim polecam Tobie ten drugi artykuł, bowiem dotyczy wprost dodatków w czasie koronawirusa.

Od samego początku pisałam, że nie ma podstaw, aby pozbawić nauczycieli  wynagrodzenia. Zarówno za pracę w godzinach ponadwymiarowych, jak i dodatków za warunki pracy. Dyrektorzy szkół, mimo stanowisku MEN pozbawiają nauczycieli dodatków wskazując na wątpliwości dotyczące sposobu realizacji zajęć. Zgodnie z ustawą Twoja praca, za którą przysługuje dodatek za warunki pracy musi być realizowana bezpośrednio z uczniami lub na ich rzecz.

I nagle dyrektorzy zaczęli uznawać, iż „bezpośrednio z uczniami lub na ich rzecz” oznacza, że zajęcia mają się odbywać w szkole. Najlepiej w klasie i w systemie osobistej styczności z uczniem. Tymczasem szkoły pozostawały zamknięte. Uczniowie uczyli się w domach, a lekcje, realizowane były zdalnie (z wykorzystaniem metod i środków kształcenia na odległość). Najczęściej odbywało się to na mocy zarządzeń dyrektorów.

Postępowania sądowe

Obecnie coraz więcej Sądów w Polsce zasądza wynagrodzenie za dodatki za warunki pracy. Uznając, że to wynagrodzenie się nauczycielom należy.

W uzasadnieniu do wyroku Sąd Rejonowy w B. – akurat nie w prowadzonej przez nas sprawie – Sąd uznał, że nie ma znaczenia forma prowadzenia zajęć, a fakt, że nauczyciel w ogóle realizuje zajęcia. Skoro za swoją pracę nauczyciel otrzymał wynagrodzenie to powinien również uzyskać pensję za dodatki za warunki pracy.

Co chcę przez to powiedzieć?

To, że cieszę się, iż miałam rację i od początku twierdziłam, że pozbawienie nauczycieli wynagrodzeń jest bezprawne.

To, że jeśli Tobie nie wypłacono wynagrodzenia za pracę w trudnych i/lub uciążliwych warunkach to szybko skontaktuj się ze mną. Zobaczymy, czy coś można zrobić, aby je Tobie wypłacono.

To, że nie warto odpuszczać i czasami warto iść do sądu. A powiem szczerze – ciągle za mało nauczycieli chce walczyć o swoje prawa.

Obecnie czeka na moją pomoc około 150 nauczycieli, dla których sporządzam pozwy do Sądu. Może wśród nich jest pozew dla Ciebie. A jak nie to może warto, aby był.

Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję, że jesteś!

 

Właśnie przegraliśmy swoją pierwszą – na 30 dotychczas prowadzonych – sprawę przed Komisją Dyscyplinarną dla Nauczycieli 🙁

Dlaczego o tym piszę? Wszyscy piszą, aby się chwalić swoimi sukcesami, a ukrywać porażki. A ja nagle przyznaję, że przegraliśmy. Mam w tym jednak swój cel.

Stan faktyczny

Reprezentowaliśmy nauczyciela, który uderzył ucznia i zrobił to w czasie lekcji tego ucznia z innym nauczycielem. Jednakże nie było to działanie z premedytacją, a działanie w silnych emocjach. Uczeń, którego uderzył nauczyciel był uczniem sprawiającym problemy w szkole, zagrożonym niedostosowaniem społecznym. Jednakże nie posiadał stosownego orzeczenia w tym temacie. Któregoś dnia, w czasie przerwy zaatakował innego ucznia. Okazało się, że był to syn p. Wojtka. Pan Wojciech był nauczycielem w tej samej szkole, do której uczęszczali obaj uczniowie.

Mimo natychmiastowego zgłoszenia do dyrektor szkoły oraz do psychologa, uznano, że uczeń-agresor już tak ma i nic nie można z tym zrobić. Mimo wielu rozmów, próśb o interwencję dyrektor szkoły, nie podjęto żadnych działań, jak i nie objęto pokrzywdzonego ucznia wsparciem.

W związku z powyższym ojciec pobitego ucznia wymierzył sam sprawiedliwość. W czasie lekcji prowadzonej przez innego nauczyciela wszedł do sali lekcyjnej i w obecności całej klasy uderzył ucznia-agresora w twarz. Dodatkowo zapytał, czy uczeń wie, za co został uderzony. Uczeń nie okazał żadnej pokory, stał dumnie śmiejąc się nauczycielowi w twarz. Interweniowała nauczycielka, która wówczas miała z klasą lekcje i poprosiła pana Wojtka o opuszczenie sali lekcyjnej.

Pan Wojciech został zawieszony w prawach nauczyciela i obniżono mu wynagrodzenie. Natychmiast skierowano wniosek do Rzecznika Dyscyplinarnego o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Takie postępowanie zostało wszczęte.

Etap wstępny

Pan Wojciech stanął przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym, który uznał, że doszło do uchybienia obowiązkom nauczyciela i kierując wniosek do Komisji Dyscyplinarnej wskazał na karę zwolnienia obwinionego z pracy z zakazem przyjmowania do pracy w ciągu 3 lat od zwolnienia. Pan Wojciech uznał, że zarówno przed Rzecznikiem, jak i Komisją będzie bronił się sam.

Bo przecież, i faktycznie tak jest, Rzecznikiem Dyscyplinarnym jest wizytator Kuratorium Oświaty. Z kolei w Komisjach zasiadają nauczyciele w stopniu awansu zawodowego co najmniej mianowanego, którzy są nieposzlakowanej opinii. Pan Wojciech uznał więc, że „są swoi”, więc krzywdy mu nie zrobią. Poza tym również są nauczycielami i na pewno nie raz zdarzyło im się jakieś negatywne działanie względem uczniów.

Zupełnie nie odczuwał skruchy z tego faktu, jaki miał miejsce. Ponadto uznał, że w postępowaniu przed Komisją nie będzie mu potrzebna pomoc prawna. Mimo, że członkowie Komisji nie przyjęli jego wniosków dowodowych, ani de facto nie pozwolili na skuteczną obronę.

Orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej

Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli uznała pana Wojciecha winnym zarzucanego mu czynu. Wymierzyła mu karę zwolnienia z pracy w trybie natychmiastowym (na mocy orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej) wraz z zakazem przyjmowania obwinionego do pracy w zawodzie w ciągu 3 lat.

Dla Pana Wojtka treść orzeczenia była szokująca. Nie mógł uwierzyć, że Komisja zupełnie nie odniosła się do winy ucznia-agresora. Że nie zostały wzięte pod uwagę żadne okoliczności łagodzące.

Dopiero po orzeczeniu zaczął szukać pomocy prawnej. Znalazł nas.

Nawiązanie współpracy.

Podjęliśmy się obrony pana Wojtka nawet na tym etapie, bo uznaliśmy, że o ile czyn, jakiego dopuścił się pan Wojciech jest naruszeniem obowiązków nauczyciela to kara i okoliczności jej nałożenia są niewspółmierne do czynu. Nadto, bardzo niepokojące dla nas było zachowanie dyrekcji szkoły, która nie podjęła wobec ucznia agresora żadnych działań.

Od strony formalnej nie godziliśmy się z orzeczeniem Komisji Dyscyplinarnej, która nie przeprowadziła żadnego postępowania dowodowego, nie wzięła pod uwagę okoliczności, w jakich doszło do popełnienia zarzucanego czynu.

Przygotowaliśmy więc stosowane odwołanie wraz ze zgłoszeniem dodatkowych wniosków dowodowych. Uczestniczyliśmy również w posiedzeniu Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej. Klient został przez nas przygotowany do złożenia wyjaśnień.

Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna.

Kiedy doszło do rozprawy przed Odwoławczą Komisją Dyscyplinarną p. Wojciech nie dostosował się do naszych uwag i nadal nie wykazał skruchy 🙁 Uważał niestety, że nie zrobił nic nagannego, więc nie powinien być karany taką karą. Komisja miała jednak inne zdanie. Członkowie Komisji uznali, że nauczyciel rażąco uchybił obowiązkom nauczyciela, wynikającym z art. 6 KN. Jednakże zwrócili uwagę na zupełnie inny fakt.

Mianowicie na to, że nauczyciel przed Komisją Dyscyplinarną bronił się nieskutecznie i nie złożył wniosków dowodowych, które należałoby w tej sprawie złożyć. Z kolei złożone przez nas na etapie odwoławczym, Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznała za spóźnione. I tym sposobem  Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przy MEN podtrzymała orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej przy Wojewodzie. 

Orzeczenie to, przy nastawieniu Komisji, widocznym już od wejścia, wcale nas nie zdziwiło. Nie chcę oceniać, bo to nie moja rola. Moim zadaniem jest obrona Klienta nawet wtedy, gdy jest winien zarzucanego mu czynu.

Jednak zwracam na pewien fakt uwagę.

Mianowicie – zwiększ swoje szanse na wygraną i skonsultuj swoją sprawę z prawnikiem! 

Jak przeczytałeś/aś powyżej, pan Wojciech przed Komisją Dyscyplinarną bronił się, a właściwie występował, samodzielnie. Ponadto uznał, że nauczyciele – tacy sami jak On – nie zrobią mu przysłowiowej krzywdy. Tymczasem, już kilkukrotnie przekonaliśmy się, że owi nauczyciele potrafią być gorsi niż najgorszy prokurator.

Obecność prawnika

Co tak naprawdę daje Tobie prawnik w postępowaniu dyscyplinarnym?

  1. wiedzę. Postępowanie dyscyplinarne, mimo że uregulowane w Karcie Nauczyciela toczy się według przepisów Kodeksu postępowania karnego. Kto je zna?
  2. doświadczenie. Nie każdy prawnik zna się na postępowaniu dyscyplinarnym, więc mógł nie prowadzić wielu spraw. My prowadziliśmy ich około 30, więc można powiedzieć, że doświadczenie mamy.
  3. spokój. Czy wiesz, jak to jest mieć świadomość, że ktoś za Ciebie będzie pilnował terminów, będzie składał odpowiednie wnioski dowodowe, czy pisał pisma? Czy wiesz, jak to jest, kiedy masz świadomość, że nie jesteś sam/a?
  4. zabezpieczenie interesów. Czasami jest tak, że członkowie Komisji, bądź Rzecznicy Dyscyplinarni nie chcą wysłuchać obwinionego, czy przyjąć jego pism czy uwzględnić wniosków. Pełnomocnikowi zazwyczaj nie odmawia, bo ten wie, na co może sobie pozwolić.
  5. poczucie bezpieczeństwa. Zawsze lepiej jest mieć kogoś obok siebie, kto zna przepisy, najczęściej potrafi użyć odpowiednich słów, jak i zareagować w odpowiedni sposób w odpowiedniej chwili.
  6. walkę do końca. Pełnomocnik oceni, czy są szanse na wniesienie odwołania, czy nie, jak i kiedy powiedzieć stop. Najczęściej na samym końcu. Tak, jak i w tym wypadku – składamy odwołanie do Sądu Apelacyjnego. 

Co dalej?

Obecnie czekamy na uzasadnienie orzeczenia. Kolejno będziemy szykować odwołanie do Sądu Apelacyjnego. Mamy nadzieję na powodzenie odwołania, bowiem na obu etapach wystąpiły liczne błędy formalne.

***

Ponieważ obecnie dużo się mówi o postępowaniu przed Komisjami Dyscyplinarnymi dla Nauczycieli działających przy Wojewodzie, warto byś wiedział, że skorzystanie z pomocy prawnika może przechylić szansę zwycięstwa na Twoją stronę. Również wtedy, gdy postawiono Tobie bądź bzdurne bądź bardzo poważne zarzuty. Według mojej ulubionej maksymy „prawnik to jest ktoś, kogo powinieneś zobaczyć przed, aby nie mieć problemów po”.

 

28.12.2020

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Zmiana adresu :) i siedziby :)

Szanowni Czytelnicy 🙂

dziękuję za Waszą obecność na blogu i na żywo! 

Czas na podsumowania jeszcze nadejdzie, jednak już teraz informuję o zmianie adresu naszej Kancelarii.

Obecny adres, pod który zapraszamy to : 80-025 Gdańsk, ul. Piaskowa 9. 

Mieścimy się w dzielnicy Gdańsk-Orunia. Choć kiedyś ta dzielnica miała niezbyt dobrą renomę, obecnie to bardzo prężnie rozbudowująca się część Gdańska. A największe zmiany podobno jeszcze przed nią.

Serdecznie zapraszamy od stycznia 🙂 Teraz trwa remont.