05.02.2022

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Zmiany w Kodeksie pracy – planowane

Wydłużony urlop rodzicielski, nowy urlop opiekuńczy, dodatkowe dni wolne od pracy w nagłych przypadkach – takie zmiany w Kodeksie pracy szykuje rząd. Zapowiedzi w tej sprawie zostały opublikowane w wykazie prac legislacyjnych. Pracodawcy częściej też zapłacą za szkolenia, nie zabronią pracownikom dorabiania i będą musieli tłumaczyć na piśmie, czemu preferują umowy czasowe – zauważa „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak czytamy w opisie złożeń projektu, zamieszczonym w wykazie prac legislacyjnych rządu, nowe regulacje mają na celu dostosowanie Kodeksu pracy do postanowień unijnych dyrektyw. Rząd ma zamiar przyjąć przepisy w drugim kwartale 2022 roku.

– Nowości w prawie pracy – obok prawdopodobnych modyfikacji dotyczących Polskiego Ładu – będą największym wyzwaniem regulacyjnym dla pracodawców w tym roku – uważa Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, cytowany przez „DGP”.

Urlop 2022 – zmiany w przepisach

W zapowiedzi napisano, że projekt ma wprowadzić zmiany w urlopach rodzicielskich. Łączny wymiar tego urlopu dla obojga rodziców będzie wynosił do 41 tygodni (w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie) – obecnie to 32 tygodnie. Ponadto planowane jest wprowadzenie w ramach wymiaru urlopu rodzicielskiego nieprzenoszalnej części tego urlopu w wymiarze do 9 tygodni dla każdego z rodziców (oznacza to możliwość skorzystania przez każdego z rodziców z maksymalnie 32 tygodni tego urlopu).

W praktyce to oznacza, że ojcowie dostaną dziewięć tygodni płatnego urlopu rodzicielskiego. Tej części urlopu nie będzie można przenieść na matkę dziecka, co oznacza, że dodatkowe dni wolne przepadną, jeżeli nie wykorzysta ich mężczyzna. Za okres nieprzenoszalnej 9-tygodniowej części urlopu ojcu będzie przysługiwał zasiłek w wysokości 70 proc. podstawy wymiaru.

W projekcie zmian w Kodeksie pracy ma zresztą znaleźć się zapis o ustaleniu wysokości zasiłku macierzyńskiego za cały okres urlopu rodzicielskiego na poziomie 70 proc. podstawy wymiaru zasiłku (jednakże w razie złożenia przez pracownicę wniosku o udzielenie urlopu rodzicielskiego w terminie nie później niż 21 dni po porodzie miesięczny zasiłek macierzyński za okres urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego wyniesie 81,5 proc. podstawy wymiaru zasiłku).

Kolejną nowością jest urlop opiekuńczy. Dodatkowe dni wolne będą przysługiwać w wymiarze do 5 dni w roku kalendarzowym. Będzie można z nich skorzystać w celu zapewnienia osobistej opieki osobie będącej krewnym lub pozostającej we wspólnym gospodarstwie domowym, która wymaga wsparcia z powodu poważnych względów medycznych. Za okres urlopu opiekuńczego pracownik nie otrzyma jednak wynagrodzenia.

Pracownik będzie mógł wziąć także dodatkowe dni wolne z powodu działania siły wyższej w pilnych spraw rodzinnych spowodowanych chorobą lub wypadkiem. Będą to dwa dni albo 16 godzin w roku kalendarzowym. W trakcie takiego urlopu pracownik ma otrzymywać 50 proc. wynagrodzenia.

Elastyczny czas pracy

Nowelizacja ma także umożliwić szersze stosowanie elastycznej organizacji pracy. Chodzi o telepracę, elastyczne rozkłady czasu pracy (ruchomy czas pracy, indywidualny czas pracy i przerywany czas pracy) oraz pracę w niepełnym wymiarze czasu.

„Możliwość skorzystania z elastycznej organizacji pracy będzie przysługiwała rodzicom opiekującym się dzieckiem do 8 lat oraz opiekunom, tj. pracownikom zapewniającym opiekę lub wsparcie krewnemu lub osobie zamieszkującej z pracownikiem w tym samym gospodarstwie domowym, którzy wymagają znacznej opieki lub znacznego wsparcia z poważnych względów medycznych. Odrzucenie wniosku o elastyczną organizację pracy będzie wymagało przedstawienia przez pracodawcę pisemnego uzasadnienia” – czytamy w opisie projektu.

Wypowiedzenie umowy na czas określony

Ważną zmianą będzie też wprowadzenie obowiązku uzasadnienia wypowiedzenia umowy o pracę na czas określony. Obecnie taki wymóg dotyczy tylko umów na czas nieokreślony.

Jak zwraca uwagę „Dziennik Gazeta Prawna”, rząd chce także, by firmy musiały informować zatrudnionych o oferowanych szkoleniach i płacić za te, które są obowiązkowe i niezbędne do wykonywania zadań na danym stanowisku. „Możliwe więc, że zostaną zobowiązane do opłacenia kosztów uzyskiwania uprawnień zawodowych (wymaganych dla wielu profesji, choćby elektryków)” – dodaje dziennik.

Ponadto – pisze dziennik – raz na rok każdy podwładny na kontrakcie czasowym będzie mógł wystąpić o zawarcie z nim umowy stałej. Jeśli zatrudniający odmówi, będzie musiał uzasadnić swoją decyzję. To z kolei może ułatwiać ewentualne dochodzenie roszczeń z tytułu dyskryminacji. Jednocześnie firma nie będzie mogła zakazywać pracownikom podejmowania równolegle zatrudnienia w innych przedsiębiorstwach (o ile zakaz nie będzie wynikał z regulacji antykonkurencyjnych).

Autor:mp/dap

Źródło: TVN24 Biznes, Dziennik Gazeta Prawna

Źródło zdjęcia głównego: Margy Crane / Shutterstock

02.02.2022

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Ostateczna wygrana :) Pan Wojtek wraca do zawodu!

Prawie rok temu pisałam Wam o tym, że jednak można przegrać przed Komisją Dyscyplinarną. Sprawa dotyczyła Pana Wojtka, który stając w obronie swojego syna, uderzył w szkole ucznia.

Nauczyciel przed Komisją Dyscyplinarną bronił się nieskutecznie i nie złożył wniosków dowodowych, które należałoby w tej sprawie złożyć. Z kolei złożone przez nas na etapie odwoławczym, Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznała za spóźnione. I tym sposobem  Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przy MEN podtrzymała orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej przy Wojewodzie.  

Orzeczenie to, przy nastawieniu Komisji, widocznym już od wejścia, wcale nas nie zdziwiło. Nie chcę oceniać, bo to nie moja rola. Moim zadaniem jest obrona Klienta nawet wtedy, gdy jest winien zarzucanego mu czynu.

Pan Wojtek został ukarany zwolnieniem z pracy z zakazem przyjmowania Obwinionego do pracy w szkole przez 3 lata. 

Jak pisałam wcześniej przygotowywaliśmy się do złożenia Odwołania od Orzeczenia Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej do Sądu Apelacyjnego. W międzyczasie Pan Wojtek został zwolniony z pracy w szkole, w której dotychczas pracował. Otrzymał świadectwo pracy z zaznaczeniem podstawy prawnej rozwiązania stosunku pracy. Orzeczenie Komisji zostało również umieszczone w Portalu Orzeczeń, do którego zagląda (ma taki obowiązek) każdy dyrektor przed zatrudnieniem nauczyciela.

Posiedzenie Sądu Apelacyjnego odbyło się w styczniu.

W czasie jego trwania Sąd prawie wkładał w usta słowa Pana Wojtka, jakie chciał w tej sprawie usłyszeć 🙂 Wskazał na błędy, jakie popełniły dwa składy Komisji Dyscyplinarnych. Dodatkowo uznał, że w okolicznościach sprawy, orzeczenie, na jakie został skazany nauczyciel jest zbyt dotkliwe.

Dlatego też orzekł o jego zmianie 🙂 

Pan Wojtek został ukarany jedynie zwolnieniem z pracy. Bez zakazu przyjmowania go do pracy w placówkach oświatowych w ciągu trzech lat.

Co teraz?

Teraz Pan Wojtek może wrócić do pracy w placówkach oświatowych, jednak nie może być zatrudniony przez mianowanie. Przepisy Karty Nauczyciela zakazują bowiem zatrudnienia na podstawie mianowania nauczyciela, który został ukarany karą dyscyplinarną.

Pan Wojciech aż płakał ze wzruszenia! To zupełnie zmienia jego pozycję zawodową.

Sprawę prowadził adw. Rafał Bednarczyk z pełnym zaangażowaniem! Gratuluję! 

10.01.2022

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Praca w czasie kwarantanny lub izolacji

Ostatnio dostaję wiadomości z pytaniem, „czy będąc na kwarantannie czy izolacji muszę pracować?”, czy pracodawca może mnie do tego zmusić?, czy jestem wówczas na zwolnieniu lekarskim czy jaki jest mój status?

Oto odpowiedź na to pytanie! 

W okresie epidemii pracownicy i inne osoby zatrudnione, poddane obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych mogą – za zgodą pracodawcy albo zatrudniającego – świadczyć pracę określoną w umowie i otrzymywać z tego tytułu wynagrodzenie w trybie pracy zdalnej.

Wtedy nie przysługuje im wynagrodzenie chorobowe, ani inne świadczenie pieniężne z tytułu choroby. W zamian pracodawca ma wypłacić pracownikowi pełne wynagrodzenie.

Tak twierdzi Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej w odpowiedzi na poselską interpelację w sprawie wypłacania zasiłku chorobowego podczas przebywania na kwarantannie w dni wolne od pracy (nr 29279). Jak podkreśliła w interpelacji posłanka Hanna Gill-Piątek , do jej biura poselskiego zgłosiło się wiele osób, które w ostatnich tygodniach znajdowały się na kwarantannie z powodu otrzymanego skierowania na test na COVID-19.

Wynagrodzenie chorobowe za kwarantannę w dni wolne od pracy

– W momencie skierowania pracownika na test lub nałożenia na niego kwarantanny przez sanepid fakt ten automatycznie pojawia się na koncie pracodawcy w PUE. Za okres kwarantanny pracownikowi przysługuje wynagrodzenie chorobowe w wysokości 80 proc. pensji. Przepisy pozwalają co prawda na pracę podczas kwarantanny, ale w uzgodnieniu z pracodawcą. W praktyce oznacza to, że gdy na pracownika zostaje nałożona kwarantanna w dzień wolny od pracy – np. sobotę lub niedzielę, nie ma on możliwości złożyć u pracodawcy stosownego oświadczenia i dokonać uzgodnienia, że będzie wykonywał pracę podczas przebywania na kwarantannie. W związku z czym za te dni – przecież wolne od pracy – nie otrzymuje on pełnego wynagrodzenia, a jest mu wypłacany zasiłek chorobowy – napisała w wystąpieniu do  ministra rodziny i polityki społecznej.

W ocenie autorki interpelacji, sytuacja jest jeszcze bardziej absurdalna, gdy na osobę nakładana jest kwarantanna w momencie skierowania jej na test na przykład w sobotę, a po otrzymaniu wyniku negatywnego w niedzielę kwarantanna się kończy. W takiej sytuacji pracownik, który nie świadczy pracy w weekend, otrzyma za ten okres zasiłek chorobowy, mimo że były to dni wolne od pracy. Posłanka chciała więc wiedzieć, czy ministerstwo dostrzega ten problem i czy planuje zmianę przepisów.

 Praca zdalna w czasie kwarantanny i izolacji w warunkach domowych
Wynagrodzenie chorobowe, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. 2020 poz. 1320, z późn. zm) i/lub zasiłek chorobowy dla osób objętych m.in. obowiązkową kwarantanną lub izolacją w warunkach domowych przyznawany jest w trybie i na zasadach określonych ustawą z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. z 2021 r. poz. 1133, z późn. zm., dalej: ustawa zasiłkowa). Ustawa zasiłkowa określa zasady ustalania prawa do zasiłków, ich wysokości oraz zasady wypłaty zasiłków dla wszystkich osób podlegających ubezpieczeniu chorobowemu określonemu ustawą z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 423, z późn. zm.) – m.in. dla pracowników.

– Obecnie ubezpieczeni pracownicy, pomimo poddania ich obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych mają możliwość wykonywania pracy zdalnej. Ustawodawca wprowadził to szczególne uprawnienie do porządku prawnego na mocy art. 4h i art. 4ha ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2021 r. poz. 2095, z późn. zm., dalej: specustawa) – zauważa wiceminister Stanisław Szwed. Zatem, jak podkreśla dalej, w okresi e ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, pracownicy i inne osoby zatrudnione, poddane obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych mogą – za zgodą pracodawcy albo zatrudniającego – świadczyć w trybie pracy zdalnej pracę określoną w umowie i otrzymywać z tego tytułu wynagrodzenie.

Z wyjaśnień MRiPS wynika, że w takiej sytuacji, pracownikowi nie przysługuje wynagrodzenie chorobowe, ani inne świadczenie pieniężne z tytułu choroby przyznawane w trybie i na zasadach określonych w ustawie zasiłkowej. Ustawodawca bowiem m.in. w art. 4h ust. 2 i w art. 4ha ust. 2 specustawy wskazuje, że w przypadku świadczenia pracy w trakcie kwarantanny/izolacji w warunkach domowych – co do zasady – nie przysługuje wynagrodzenie chorobowe, ani świadczenie pieniężne z tytułu choroby określone m.in. w ustawie zasiłkowej. Co istotne, według ministerstwa, powyższy zapis jest zgodny z ogólną zasadą ujętą w art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej, który stanowi, że ubezpieczony (pracownik) wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia.

W zamian za to pracodawca jest obowiązany wypłacić pracownikowi pełne wynagrodzenie za pracę wykonaną zdalnie (w okresie trwania kwarantanny lub izolacji w warunkach domowych) tj. zgodnie z treścią art. 80 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. 2020 poz. 1320, z późn. zm). Wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią.

 Praca zdalna w dni wolne od pracy
– Ponadto możliwa rezygnacja przez pracownika z wykonywania pracy zdalnej w okresie nałożonej kwarantanny lub izolacji, nie powoduje utraty przez ubezpieczonego prawa do świadczeń chorobowych w wysokości 80 proc.  podstawy wymiaru zasiłku. Oznacza to, że prawo do wynagrodzenia chorobowego i/lub zasiłku chorobowego za czas obowiązkowej kwarantanny lub izolacji w warunkach domowych jest zagwarantowane ustawowo i to niezależnie od decyzji ubezpieczonego w przedmiocie podjęcia pracy w formie zdalnej – podkreśla wiceminister Szwed. I dodaje: – Natomiast a contrario (na zasadzie przeciwieństwa) nie jest obowiązkiem pracownika świadczenie w ww. czasie – pracy zdalnej. Jest to jego wyłączne uprawnienie, z którego ubezpieczony pracownik może skorzystać, jednakże na warunkach określonych w wiążącej go z pracodawcą umowie o pracę i za jego zgodą. Tym samym za dni, w których pracownik świadczy pracę zdalnie – zgodnie z obowiązującym rozkładem czasu pracy – przysługuje mu pełne wynagrodzenie (zamiast świadczeń chorobowych). Innymi słowy to odpowiednie postanowienia umowy zawartej z pracodawcą albo zatrudniającym decydują o tym, czy jest możliwe świadczenie pracy zdalnej (w tym także stacjonarnej) w dniach wolnych od pracy np. w sobotę, niedzielę.

Dodatkowo, jak zaznacza Szwed, w okresie obowiązkowej kwarantanny (lub izolacji w warunkach domowych) w myśl przepisów ubezpieczeniowych nie jest możliwe jednoczesne pobieranie przez ubezpieczonego pracownika wynagrodzenia chorobowego lub zasiłku chorobowego oraz wynagrodzenia za pracę wykonywaną zdalnie (bądź stacjonarnie).

Jednocześnie poinformował, że przepisy ustawy zasiłkowej, Kodeksu pracy oraz specustawy są jednoznaczne i w pełni spójne oraz nie wymagają ingerencji ustawodawcy w przedstawionej sytuacji.

Grażyna J. Leśniak
Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/kadry/czy-mozna-pracowac-zdalnie-w-czasie-kwarantanny-lub-izolacji,512705.html

Dzisiaj przyjmowałam Klientkę, obwinioną w postępowaniu dyscyplinarnym o naruszenie nietykalności cielesnej dziecka. To dosyć poważne zarzuty.

Pani Barbarze tym samym grozi zwolnienie z pracy.

Podczas udzielania pomocy prawnej przedstawiłam Pani Barbarze jej sytuację, po czym zaproponowałam stawkę za prowadzenie całej sprawy przed Komisją Dyscyplinarną.

Na to usłyszałam: „Ojej, ale ja mam pensję nauczycielską. Nie można nic taniej?”. „To jest właśnie powód, dla których ludzie nie przychodzą do prawnika. Prawnicy są drodzy”!. 

Postanowiłam to sprawdzić sama! 

Otóż, Pani Barbarze za prowadzenie sprawy zaproponowałam stawkę 3000 zł – za postępowanie przed Komisją dyscyplinarną. Dodatkowo 300 zł za każde posiedzenie. Kwota ta gwarantuje, że będzie z Tobą Ktoś z mojej Kancelarii.

I teraz tak:

  1. czas trwania postępowania dyscyplinarnego to jakiś rok, a czasem dwa lata. Przy czym płacisz mi raz. Ty masz co miesiąc wynagrodzenie, bez względu na sytuację.
  2. spotykamy się przed każdym posiedzeniem, średni czas spotkania to 2 godziny. Posiedzenia mogą być 2-3 , czyli w sumie 6 godzin spotkań;
  3. konieczność napisania kilku pism w trakcie postępowania – zgłoszenia wniosków dowodowych, to jakieś znowu 6 godzin.
  4. obecność na posiedzeniach – najkrócej 2-3 godziny każde posiedzenie. Stres, przesłuchania świadków, konieczność pełnego skupienia, praca na pełnych obrotach;
  5. analiza zeznań świadków, zgromadzonego materiału dowodowego, przygotowanie mowy końcowej – kolejne 6 godzin;
  6. ewentualne przygotowanie odwołania do Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej przy Ministerstwie Edukacji Narodowej – minimum 6 godzin.

Czyli łącznie to jakieś 30 godzin pracy przy jednej sprawie. Wychodzi na to, że zarabiam 100 zł za godzinę. 

Moje koszty

Od tego muszę zapłacić podatki – dochodowy i VAT, opłacić składki na ubezpieczenie społeczne.

Do tego dochodzi ryzyko zawodowe i wynikająca z tego odpowiedzialność oraz odpowiedzialność za Ciebie. Wiem, bowiem ile kosztuje Ciebie taka sprawa. To stres, nerwy, niejednokrotnie łzy i poczucie bezsilności. Dlatego też jestem dla Ciebie cały czas. Możemy rozmawiać przez telefon tyle razy. ile potrzebujesz.

Do mnie samej dociera, że pracuję – tak naprawdę – po kosztach. I wiem, że są prawnicy, którzy biorą więcej.

Czy więc prawdą jest, że prawnicy są drodzy?! 

Może jest jednak inny powód, dla którego się do nich nie przychodzi?

 

Zacznę wierzyć, że pewnych tematów na lekcjach nie należy poruszać 🙁

Ostatnio na tapecie mamy sprawę Pani Doroty, wobec której toczy się postępowanie dyscyplinarne przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym dla Nauczycieli w związku z przeprowadzoną lekcją o depresji wśród młodzieży.

Pisałam o tej sprawie na blogu, a temat podjęły także gazety ogólnopolskie. Materiał na ten temat będzie również w Uwaga! TVN. Dam znać, kiedy.

Dzisiaj natomiast wygraliśmy sprawę Pana Sebastiana, który został skazany na karę nagany z ostrzeżeniem za lekcję o … edukacji seksualnej.

Stan faktyczny

Pan Sebastian jest nauczycielem historii i wiedzy o społeczeństwie w liceum. Jednym z tematów miała być edukacja seksualna.

Jednakże odmówił jej prowadzenia i uznał, że jego stanowisko jest tożsame ze skeczem z Monty Pytona „Edukacja seksualna”. Uczniowie zainteresowani tym stanowiskiem poprosili o możliwość jego odtworzenia na lekcji. Wyciągnęli więc telefony i zaczęli oglądać.

Kilka dni później do dyrektora szkoły wpłynął anonim. Wyrażono w nim oburzenie, że nauczyciel pozwala uczniom na oglądanie na lekcji Monty Pytona. Dodatkowo o takiej właśnie treści. Na nic zdały się tłumaczenia nauczyciela, że lekcja przebiegała zupełnie inaczej.

Dyrektor zawiadomił Rzecznika dyscyplinarnego, a ten wszczął postępowanie wyjaśniające wobec nauczyciela. Myśleliśmy, że Rzecznik uzna sprawę za niedorzeczną i odmówi wszczęcia postępowania.

Niestety. Co ciekawsze, Rzecznik wnosił o ukaranie nauczyciela zwolnieniem z pracy!

Postępowanie dyscyplinarne przed Komisją Dyscyplinarną dla Nauczycieli

Mimo przesłuchania kilkorga uczniów, mimo obejrzenia w czasie posiedzeń Komisji przedmiotowego skeczu oraz próby wywołania poczucia humoru … nauczyciel został uznany za winnego. Został również skazany na karę z ostrzeżeniem.

Nie miało również znaczenia, że skarga do dyrektora została skierowana jako anonim. Jak również to, że tak naprawdę nikt do nikogo nie miał pretensji.

Odwoławcza Komisja dla Nauczycieli

W Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli rozprawa trwała kilkadziesiąt minut. Jakież było zdziwienie wszystkich, w tym nauczyciela p. Sebastiana, kiedy uznała go niewinnym zarzucanych mu czynów. 

Na początku Komisja uznała, że nie można skazywać nauczyciela na podstawie anonimu.

Po drugie Komisja uznała, że nauczyciel w realizacji programu nauczania ma prawo do swobody stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne, oraz do wyboru spośród zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników i innych pomocy naukowych.

Po trzecie Komisja uznała, że taki obrońca w postępowaniu to skarb, bo potrafi wypunktować błędy formalne postępowania.

Co i jak robić?

Zaraz usłyszę, że strach prowadzić lekcje, strach dyskutować z uczniami bądź przejawiać jakiekolwiek inne formy aktywności.

Nic bardziej mylnego. Obowiązkiem nauczyciela jest:

  1. rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę;
  2. wspierać każdego ucznia w jego rozwoju;
  3. dążyć do pełni własnego rozwoju osobowego;
  4. kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka;
  5. dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów.

Nie ma nic o tym, że nauczyciel ma mieć ze sobą dobrego prawnika. Choć uważam, że to powinien być obowiązek. Dla dyrektorów obowiązuje od 2019 roku.

Dlatego moim ukochanym powiedzeniem jest to:

Prawnik to jest ktoś, kogo powinieneś zobaczyć przed, aby nie mieć problemów po 🙂 

Postępowanie dyscyplinarne za lekcję o ... edukacji seksualnej ...